Jaskółcze gniazdo

24 Marzec 2010

Pamiętam jak dziś:

idę plażą, jest wieczór, sączę piwo z sokiem. Ostatni łyk, wyrzucam kubek do kosza, wchodzę schodkami na małą wydmę. Otrzepuję stopy z piasku, otwieram furtkę, idę w stronę domu. Przy stolikach siedzą pozostali, odwracam się i znów spoglądam na plażę – słońce już zaszło, niebo granatowieje. Robi się chłodniej, jest sierpień, wieczory były wtedy zupełnie inne, niż te lipcowe. Wchodzę do domku, zapalam światło, kładę się na moim łóżku, opieram głowę o splecione pod nią ręce i patrzę.

Na ścianie cudownie niebieskie niebo, spokojnie morze, łagodne fale. W tle wyspa, na pierwszym planie biało-kremowy zamek z wieżyczką, na skale. Po morzu mknie motorówka, właściwie jedyny dynamiczny element na plakacie. Zastanawiam się, co to za miejsce. Zamykam oczy i czuję, jakbym tam była.

Mija kilka lat, trafiam na tę samą fotografię. Krym. Jaskółcze gniazdo. To marzenie spełni się już niebawem. Jeszcze tylko kilka miesięcy.


Jestem cudzoziemką

20 Luty 2010

Spróbuj się domyślić, gdzie to mam.


Dwa światy

27 Styczeń 2010

Porównaj sobie to, co było 50 lat temu z tym, co jest dziś.


Za żadne góry srebra nie dam se wyjąć żebra!

24 Styczeń 2010

Przypomniało mi się dzisiaj parę rzeczy sprzed lat, łącznie z teatrem i obsadzaniem w nim postaci kobiecych. Dostałam rolę jednej z nich, czego nie mogłam przeboleć i dzisiaj właśnie zrozumiałam, że dalej nienawidzę kobiet.

Mogłabym się jeszcze pożalić, ale jestem już tym tak bardzo zmęczona, że wolę sobie pomyśleć o czymś innym.

***

http://galczynski.kulturalna.com/a-6923.html

Grałam Ewę.


Szósta rano

19 Styczeń 2010

Zdarzają się takie momenty, które zapamiętuję do końca życia. Dzisiejszego się w ogóle nie spodziewałam. Mam ten dźwięk w uszach przez cały czas, od szóstej rano. Jeden z lepszych poranków, jakie miałam w życiu. Najlepszy. Dla takich chwil chce mi się rano podnieść z łóżka! Szalenie się cieszę, że mam taką motywację.

Jest bosko :)


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.